Co nowego?
Laptopy – sprzedaż
Chociaż nigdy zbytnio nie interesowałem się tą całą elektroniką i nie znam się na niej zbyt dobrze, postanowiłem spróbować szczęścia. Przynajmniej będę miał blisko do pracy a jak nie spełnię oczekiwań lub nie będzie mi się podobało, to zawsze mogę zrezygnować po upływie okresu próbnego. W sumie sam mam też notebooka i laptopy nie są dla mnie całkiem czarną magią, ale przecież zawsze mogę się podszkolić już jako pracownik albo poduczyć się od bardziej doświadczonego personelu. Tym bardziej, że zanim zacznę obsługę klienta muszę przejść obowiązkowe szkolenie, aby zapoznać się z podstawowymi parametrami sprzętu dostępnego w ofercie sklepu. Ponadto muszę się nauczyć sposobu prowadzenia rozmów
z klientami, znać odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania oraz zdobyć umiejętność dopełnienia wszystkich formalności. Z początku mnie przeraził ogrom wiedzy, bo nie sądziłem, że laptopy to tak pojemny temat. Na szczęście okazało się, że ten ogrom jest tylko pozorny bo wszystkie są do siebie podobne i jest między nimi niewiele różnic. Można powiedzieć, że w lot załapałem bakcyla i szło mi to całkiem sprawnie. Z czasem nauczyłem się umiejętnie postępować z klientelą, nabrałem pewności siebie, dzięki podniesieniu poziomu swoich umiejętności wzrósł również wskaźnik sprzedaży i nawet dostałem podwyżkę. Poznałem laptopy na tyle dobrze, że potrafię już całkiem samodzielnie usunąć drobne usterki systemowe. Dzięki mojej pracy zdobyłem sporą wiedzę w ogóle na temat komputerów, można nawet powiedzieć, że nie mają już przede mną żadnych tajemnic, bo podczas mojego trzyletniego stażu pracy, byliśmy niejednokrotnie kierowani na szkolenia podnoszące nasze kwalifikacje, co z resztą łączyło się z bardzo przyjemną integracją pracowniczą, bo zazwyczaj były to zajęcia poza naszym miastem, czasem nawet zdarzało się, że na drugim końcu Polski. Mam to szczęście, że pracuję w młodym prężnym zespole, dzięki czemu nie mogę narzekać na nudę. Mam okazję pracować z bardzo dowcipnymi i miłymi ludźmi, którzy nie stronią od rozrywek, jednym słowem – doborowe towarzystwo. I bardzo się cieszę, że podjąłem tę pracę, bo gdybym zrezygnował lub stchórzył, to mógłbym wiele stracić a tymczasem nie narzekam a nawet czasem trafia się podwyżka a sam szef jest człowiekiem z którym całe szczęście można się dogadać .